– Dobrze wychowam swojego syna. Tak, żeby dobrze radził sobie w życiu. Wyślę go na kursy języka obcego, retoryki, erystyki, korepetycje z matematyki, siłownie i karate. A gdy już trochę podrośnie, zabiorę go tam gdzie panie sprawiają radość panom i robią z nich prawdziwych mężczyzn. On stanie się najsilniejszym i najmądrzejszym uczniem w klasie. Będzie w niej przywódcą. A potem, będzie najważniejszym mężczyzną na świecie. Taki będzie mój syn – Polak(!) – wszystkich Polaków…

„(…)Przy czym w Armii Czerwonej czyny te nie były karane, uważane wręcz za część strategii wojennej.(…)” – napisał p. red. Zawisza Niebieski*

W Polsce – naszej „przeszczęśliwej” ojczyźnie – gwałty również, do tej pory za rządów PiS (można powiedzieć stosując skrót myślowy), są nie karane. A w zasadzie kary za nie, na tle np. takich państw jak Wielka Brytania, gdzie z pierdla się za to nie wychodzi, są po prostu symboliczne; niekiedy nawet w zawieszeniu. Sądy w Polsce mają ogromne pole manewru aby uwolnić oprawców. Minister i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro milczy w tej sprawie, jego asystent – minister Patryk Jaki również milczy…: – Nasza nowa afera Amba Gold i propaganda anty Warszawsko/Bakteryjna są przecież ważniejsze – odnośnie słusznej zresztą sprawy przeciwko kamienicznikom. Ale jakże pochłaniającej czas… „Szczegółami zajmiemy się później” – pomyślał Zbigniew Ziobro. – Dziś, trzeba zrobić dobre wrażenie, mój Patryku – ha ha ha! – zaśmiał się i pochylił się nad gazetą.

– Treść artykułu* jest od początku do końca, kropka w kropkę, zgodna z prawdą. Jednym słowem sowieci zachowywali się jak wytresowane zwierzęta, i robili to tak, jakby kultywowali jakąś tradycję. Mówienie w tym wypadku o mentalności Rosjan, ich azjatyckiej odhumanizowanej kulturze, było by zupełnie odrębną sprawą. Ale pokrywa się dokładnie z tym, co kiedyś opowiadali mi starsi ludzie mieszkający tam gdzie ja dziś – na zachodzie Polski. Mam tylko mieszane uczucia co do powrotu tego pomnika. Kiedyś o tym pisałem tu: https://ewastankiewicz.wordpress.com/2013/11/14/czekamy-na-zarzuty-dla-dyrektora-centrum-sztuki-wspolczesnej/#comment-5064

– w tym komentarzu z dnia 14 listopada 2013 r., zatytułowanym „Forma – gwałt i sztuka”, krytykuję nie samą ideę autora tej rzeźby, a formę z jaką jest ona wykonana: epatuje ona publicznie nie zbrodnią, lecz raczej niezdrowym pociągiem – odnośnie publicznego odbioru przez osoby niedojrzałe emocjonalnie, o których to osobach – polskich źle wychowanych – metodami postsowieckimi i postfeudalnymi – obywatelach, piszę również dziś w tym artykule.

Ale wracając do prawa i sprawiedliwości, na tle tego co można określić jako kulturowy spadek po sowieckiej okupacji jaką Polska przechodziła do roku 1989. „(…)Zgłoszenie do władz rosyjskich skończyło się odpowiedzią, że ona ich sprowokowała.(…)” – napisał p. Zawisza Niebieski*

Szanowni Państwo. Jest to wypisz wymaluj obecny stan naszej obecnej „bogoojczyźnianej” rzeczywistości! Otóż zdanie to w doskonały sposób odzwierciedla to jak dziś polska policja, polska prokuratura, polskie sądownictwo, traktują ofiary. Sam osobiście doświadczyłem tego – wprawdzie nie będąc jeszcze zgwałconym – gdy całkiem niedawno oprychy nie chciały mnie wpuścić na moją własną posesję, a ja musiałem się z policją użerać o to żeby ich ta policja ukarała: policja oczywiście, tradycyjnie powątpiewała w moją skargę – czy aby tych oprychów za bardzo nie sprowokowałem jakimiś słowami i czy zanadto nie zrobiłem im tymi słowami krzywdy. Spytałem wtedy policję – Czy ja miałem uklęknąć przed nimi i poprosić ich żeby wpuścili mnie do własnego domu?!..

Szanowni Państwo. Przypadki codziennego życia, te które związane były by z prewencją, policja dziś, ignoruje już całkowicie: zapewniam. Reaguje dopiero wtedy gdy po kimś cieknie krew, albo już nie żyje.

Nie tak dawno, bo 14 maja 2017 we Wiadomościach TVP w zapowiedzi do treści tych Wiadomości odnośnie brutalnego pobicia dziewczynki w szkole, gdy nikt nie reagował: policja nie reagowała; grono pedagogiczne z dyrektorem na czele, nie reagowało; prokuratura nie reagowała: odnośnie państwa polskiego… Dopiero gdy jedna z dziewczynek opublikowała film z tego zdarzenia, jak jej koleżanka jest kopana po twarzy, po całym ciele kopana i bita pięściami przez inne koleżanki, wyzywana, przechodnie idąc obok nie reagują albo nawet się naśmiewają, dodatkowo zachęcając do przestępstwa, dopiero po tym jak film na YT miał już 100 tyś. wejść, podkreślam — dopiero wtedy — łaskawie pierwsza raczyła zareagować rządowa TVP.

A co na to policja – Szanowni Państwo?… Zaraz na samym początku Wiadomości TVP 14-05-2017 (w zapowiedzi), policjantka — rzecznik prasowy policji, wypowiada słowami typowe dla polskiej policji rozmycie (kto jest ofiarą a kto katem), słowami, cytuję: „Doszło tutaj do konfliktu, między nastoletnimi dziewczynkami.” – czyniąc to urzędowym tonem, stawiając jednoznacznie kropkę.

Podkreślam szczególny w tym kontekście wyraz „konliktu”; wyraz, który z góry sugeruje – że winę ponoszą obie strony.

Jakież to znamienne to rozmycie kata z ofiarą. Typowe dla naszego polskiego bałaganiku mafijnego. Ale ten powyższy przykład był tylko symptomatyczny. Jednak istnieje inny, równie znamienny, ale bardziej typowy – powszechny przykład, gdy ostatecznie kat z ofiarą zostaje całkowicie odwrócony kota ogonem. Jest to przykład gdy ofiara skieruje do atakującego obraźliwy gest, lub słowa.

I teraz do sedna sprawy: Skrzętnie ułożone w naszej przeszczęśliwej ojczyźnie akty prawne, ułożone przez pracujące dla mafii papugi, są tak skonstruowane, że jeżeli to my dostaniemy w twarz od kogoś na ulicy, a wcześniej coś tam do naszego oprawcy mówiliśmy nie tak jak trzeba, to on, nasz oprawca w tym kraju – w Polsce – w świetle iluminacji naszego świetlanego prawa, może nas uderzyć w twarz i nawet pobić. W sądzie wybroni się zawsze; wystarczy że powie: — Byłem przez niego sprowokowany. Tak w Polsce, po dziś dzień za rządów PiS, za rządu Beaty Szydło, prawo traktuje ofiary: „(…)Zgłoszenie do władz rosyjskich skończyło się odpowiedzią, że ona ich sprowokowała.(…)” – napisał p. Zawisza Niebieski*.

W Polsce – w dalszym ciągu – można – tak jak w Rosji – w biały dzień zdzielić obcego człowieka, sąsiada, kolegę z ławki szkolnej, pracownika w firmie… w twarz, i władza nawet nie mrugnie. To ty obywatelu musisz potem dochodzić swoich praw w sądzie sam z powództwa cywilnego, gdzie w konfrontacji ze swoim katem który cię upokorzył — odebrał Tobie godność, w tym kraju Polsce, jak nie stać cię na wpływowego adwokata, masz murowaną przegraną, a przedostawszy się przez machinę prawnokarną oberwiesz jeszcze dodatkowo i jeszcze bardziej – od państwa polskiego. W którym Ty obywatelu nie masz ani czasu, ani godności nie masz. Stać ciebie tylko na numer pesel.

Tak konserwatywne prawicowe państwo, po dziś dzień, „chroni” obywatela w Polsce. Taka w dalszym ciągu jest rzeczywistość, w której nawet dzieci w szkole są tresowane jak małpy – że wygrać, ma prawo – ale tylko silniejszy. Stąd pochodzi również „szacunek” polskiego obywatela do prawa, władzy i słów – „etyka” i „moralność”; która to władza, tego obywatela w tym kraju Polsce – nie w Rosji; tylko w Polsce – po prostu ignoruje.

Na koniec

Z moralnego punktu widzenia, żaden człowiek nie ma prawa stosować siły fizycznej wobec drugiej osoby, choćby ta, nie wiem jakimi strasznymi słowami go obraziła. Zastosowanie naruszenia nietykalności cielesnej – nawet słabe uderzenie drugiej osoby – w takiej sytuacji, jest tylko znamiennym – przejawem barbarzyńskiej kultury Wschodu, gdzie rację ma zawsze ten, kto ma większą siłę fizyczną. Chyba przyznacie mi Państwo że to jest tragiczne – że do tej pory, po dziś dzień, taka kultura życia, obowiązuje w naszym kraju – Polsce, i nawet takie instytucje jak Kościół nic w tej sprawie nie robią i nigdy nic nie robiły? Barbarzyńska kultura, w której umyślne i złośliwe naruszenie nietykalności cielesnej, prawo i instytucje związane z etyką, traktują tak jak zwykłe wykroczenie: niezatrzymanie się na znaku stop.

Przyznacie mi Państwo rację? Czy Wy suwerenie, już też jesteście przyzwyczajeni do tych codziennych lekcji w telewizji?…

Starszy Pan zapalił świeczkę, postawił ją na grobie, przeżegnał się – ale już nie tak jak wtedy przed egzaminem. Wstał i poszedł. Po drodze…

– Witam was Patryku! Coście tacy smutni dziś?!

– A… syna mi zabili.

  Waldemar T. Laskowski

*Cytaty i inspiracja sowiecką kulturą – Zawisza Niebieski: https://wolnemedia.net/powrot-zwyciezcow/

==================================================================

Swobodne rozpowszechnianie powyższego artykułu, polegające na jego przedruku – wszelkiego rodzaju powielaniu i publikacji gdziekolwiek indziej, możliwe tylko po podaniu adresu internetowego do artykułu źródłowego, lub podaniu adresu strony źródłowej z której on pochodzi. Oto link do strony źródłowej: https://waldorfus.wordpress.com/

Oraz: podaniu pełnej nazwy autora, zachowaniu oryginalnego tytułu – takiego jaki został wydrukowany na stronie źródłowej, oraz zachowaniu tekstu i grafiki w takim stanie, jakim zostały wydrukowane na stronie źródłowej. Wszelkie zmiany w tym artykule, np. polegające na skróceniu tekstu, możliwe tylko za zgodą autora.

==================================================================

Reklamy