„Kara za gw…” – tak sobie wpisywałem w Google…

Wczoraj przeglądałem internet, odwiedzając niektóre portale które rzadko odwiedzam, i natknąłem się na jeden z artykułów w którym pisało coś o rolnikach, że karą rolnika za zabicie świni ma być dziś 3 lata pozbawienia wolności. Autor pisał o tej karze, w kontekście kary za zabicie człowieka. Nie wiem czy to jest prawda; czy ten artykuł był wiarygodny. Ale coś przyszło mi do głowy. Trzasnęło niczym piorun, elektron na bramce pamięci flash: „może to iluminackie filtry na mechanizmach wyszukiwarki Google?”, których działanie duża część z Was rozumie: to właśnie mi się zaświeciło. Zacząłem powoli wpisywać, obserwując jednocześnie pojawiające się podpowiedzi: „kara za …” i to pojawiające się po – „za”: „kara za brak oc”, „kara za jazdę po alkoholu”, „kara za brak prawa jazdy”, „kara za brak dowodu osobistego”; dalej zero – nic. Dopiero gdy klikłem „enter”, otrzymałem zdawkową odpowiedź: zdawkową, niczym tajemnica tłustych papug. Jakieś dwa fora prawnicze i m.in. to, na stronie http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/948300,ziobro-kary-za-przestepstwa.html

„Będę przedkładał Radzie Ministrów projekt zmian w obszarze Kodeksu karnego wprowadzający zmianę zasad systematyki wymierzania kar, tak aby kary mogły być przez sądywymierzane w granicach od miesiąca do 30 lat pozbawienia wolności. Dzisiaj jest to możliwość od miesiąca do 15 lat pozbawienia wolności oraz kary 25 lat pozbawienia wolności i dożywocia”

Ręce mi opadły. Pomyślałem – „to napisał/powiedział Zbigniew Ziobro?” człowiek tak doświadczony dowolnością ferowania niesprawiedliwych wyroków przez polskie sądy – naciągania zapisów w aktach prawnych na wszystkie możliwe sposoby?… Przecież – na Boga! – każdy sąd za zgwałcenie nawet nieletniego dziecka będzie mógł skazać nawet potwora, na miesiąc więzienia, biorąc pod uwagę dolną granicę kary, będąc niezawisłym – nie czując nad sobą odpowiedzialności. Wystarczy że ów potwór będzie np. wysoko postawioną osobą, będzie miał adwokata dobrze umocowanego w znajomościach ze środowiskiem kompletnie, lub tylko częściowo zdemoralizowanych sędziów, i gotowe; miesiąc pozbawienia wolności za gwałt na dziewicy uczęszczającej co niedziela na mszę. Jakież to pouczające dla społeczeństwa; budzące w społeczeństwie szacunek dla prawa: „oto sprawca gwałtu na mojej córeczce został skazany tak surowym wyrokiem – skazaniem na miesiąc więzienia”. A wszystko dzięki dużej rozpiętości wyroków – od miesiąca do 30 lat do wyboru dla sędziego. Kolejna męczennica, kolejny katolicki męczennik na ołtarze – przepraszam za kpinę – „Wartości jakie tylko my mamy, inni mogą nam ich tylko pozazdrościć!” – chwalą się posłowie PiS-u. Oto jest zaostrzenie kar dla bestii, prowadzone przez umiarkowanych konserwatystów. Jeżeli to co jest napisane w gazecie prawnej, jest prawdą, a znalazłem przykład jeszcze tu http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1581410,Brutalny-gwalt-recydywisty-Beda-zmiany-w-prawie

to jest to prawda dość przykra. Tak łaskawe traktowanie za tak potworne i prymitywne przestępstwo jakim jest gwałt, możliwe jest chyba tylko w kraju obciążonym mentalnością wschodnią postrosyjską, postsowiecką. Albo jest gwałt, albo go nie ma. Jak jest to coś innego niż gwałt, np. jakieś molestowanie, to niech się to inaczej nazywa. Za gwałt, wyrok 10 lat pozbawienia wolności, będący dolną granicą wyroku, wydaje się być wyrokiem łagodnym dla osoby która nie potrafiąc zapanować nad popędem, hańbi drugą osobę na całe życie.

Może to być gwałt nieudowodniony, bądź próba uznania za gwałt czegoś co mogło być dokonane przez osobę bliską uczuciowo, bądź małżonka. Zdarzyło się też kiedyś uznanie czegoś za gwałt na prostytutce. W takich przypadkach, gwałt po prostu, często jest nieudowodniony i nie do udowodnienia jeżeli nie ma wiarygodnego zapisu wideo i wiarygodnych świadków. Ale w takiej sytuacji nie można nikogo skazywać za gwałt, który dziś, w naszej ojczyźnie, karany jest często wyrokiem w zawieszeniu. Co zresztą świadczy o naszym „wysokim postępie” cywilizacyjnym.

Moi kochani Państwo; aż na usta ciśnie się przykład i kojarzące się z nim wnioski: Dziewczyna zgwałcona przez rosyjskiego sołdata, Karolina Kuskówna; świadectwo najwspanialszego poświęcenia życia, szacunku dla godności człowieka, dla godności kobiecego łona; przepiękny profesjonalnie zrobiony film przez nieprofesjonalną młodzież w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej która tym samym przypomniała czym i na jakich fundamentach opierała się nasza polska kultura. Na fundamentach zintegrowanej, silnej rodziny kochającej się prawdziwą miłością, miłością od Pana Boga i dla niego.

Film na kanwie tragicznej historii, w której młoda piękna dziewczyna w obronie swojej godności oddała to co dla ludzi i Pana Boga najcenniejsze: życie ludzkie.

Czy te piękne obrazy naszego ojczystego kraju ujęte w patriotyczne ramy nie pójdą za niedługo w niepamięć? Czy aby to poświęcenie nie poszło tak naprawdę na marne – poświęcenie własnego życia w imię godności?

Moi kochani. Nasze niewolnictwo; mentalność post zaborcza; mentalność post sowiecka, odnoszenie się do krzywdy drugiego człowieka w imię własnego „świętego spokoju”, własnych interesów – „nie robić sobie wrogów”, „budować sojusze” (zwanych strategicznymi – pod pretekstem zwycięstwa nad złem), strachu przed niesprawiedliwą karą wymierzoną przez władzę stosującą ukryte kruczki prawne (rozpiętość wyroków za konkretne przestępstwo) za nasze niepodporządkowanie się jej niepraworządnym decyzjom, strach przed utratą bądź nie dostaniem pracy… hańba maszeruje sobie dalej. Niestety; napiszę to z wielką przykrością: maszeruje ona nie tylko razem z naszą wy-emanowaną przez nas opieszałą zapatrzoną w siebie i swoje elity władzą; maszeruje ona również, drogą naszych jedynych dziś polskich mediów o które tak walczyliśmy gdy rządziły pospolite bandziory z „PO”.

Mimo tego urzekającego, prawdziwością obrazu filmowego bez konieczności epatowania zbrodnią, za co należą się słowa uznania twórcom. W mediach u o. Rydzyka, próżno szukać poruszenia imperatywem moralnym kary za tak prymitywne przestępstwo jakim jest gwałt na kobiecie. Mówi się tam dużo na temat zabójstwa dziecka, zwanego dla niepoznaki przez liberałów i lewaków „aborcją”. Generalnie aspekty zabójstwa, morderstwa, śmierci zadanej w wyniku działania woli człowieka, poruszane są tam tylko w kontekście zabójstwa w łonie matki, lub męczeństwa chrześcijan. Tak jak by to tylko chrześcijanie byli ludźmi i nienarodzone dzieci które mogą ale nie muszą być chrześcijanami, byli ludźmi.

Zgadzam się z propozycjami p. posła Piotrowicza, odnośnie braku sankcji karnych dla matek. To pomogło by tylko zwolennikom t. zw. „aborcji” – gdyby karane były matki. Dzięki temu liberałowie i lewacy z genderstanu, posługując się fałszywymi argumentami zagrabili by większą ilość głosów w następnych wyborach, w wyniku czego przeciwnicy aborcji przegrali by wybory a dzieci zabijane były by bez żadnych przeszkód prawnych; to jest naprawdę absolutnie wyjątkowa sytuacja. Dlatego się z nią zgadzam. Jednak na pytanie (czas odtwarzania 12:00 – podany z wyprzedzeniem) czy ten projekt będzie dotyczył dzieci poczętych w wyniku przestępstwa. Pan poseł powiedział że dziś jest to marginalne zjawisko i posługując się statystykami, wymienił że w minionym roku był to tylko jeden taki przypadek. Niestety Panie pośle: był to aż o ten jeden przypadek za dużo; i o te kilka w ciągu roku; to było ludzkie życie Panie pośle. A wie Pan z jakiego powodu? W tym oto materiale filmowym, ani nigdy od kiedy tę telewizję pamiętam – a obserwuję ją często i dość dokładnie – przy takiej okazji jak dzisiaj, nie poruszono, w niej ani razu; ani jednym słowem w kontekście niechcianych ciąż i t. zw. „aborcji”, o karach związanych z – w ogóle gwałtem: nie tylko gwałtem w wyniku którego nastąpiła t. zw. „aborcja”. I to m.in. z tego właśnie powodu, państwo jako telewizja w dodatku jako medium mające tak silne umocowanie w społeczeństwie; dysponując tak nowoczesną i drogą techniką, możecie czuć się częściowo odpowiedzialni za te abortowane dzieci których matki zostały zgwałcone. I istnieje wielka nierozwiązana jeszcze zagadka: Z jakiego powodu, tak precyzyjnie i z taką determinacją, unikacie państwo tego tematu – tematu gwałtów na kobietach i związanymi z nimi karach?

Dlaczego? Z jakiego powodu śmierć jest tam w mediach o. Rydzyka przedmiotem nieomal kultu religijnego, a brakuje w tym przekazie rzeczywistego szacunku dla godności człowieka, jego często niepotrzebnego poświęcania, jego niepotrzebnej śmierci – bezsensownej? Pominę tu aspekt cierpienia i życia zwierząt – świń idących miliardami z wielkopowierzchniowych ziejących smrodem śmierci bijącym z chlewni, rzeźni… na całą okolicę i paraliżującym okolicznych mieszkańców, tuczarni kurczaków, ferm zwierząt futerkowych – http://www.otwarteklatki.pl/mieszkancy-lubosiny-walcza-futrzarskim-lobby/ – hodowanych dla zaspokojenia próżności również i tych bigotek, idących co niedziela do kościoła. Cyrku pełnego zwierząt zamęczanych w nim za kulisami, tam gdzie nikt nic nie widzi, dla zaspokojenia próżności m.in. katolickich dzieci. O tym aspekcie moralnym, tej społeczności katolickiej, upominać nie będę. Społeczności która z przekąsem w swoich mediach, informuje o konieczności wybicia całych stad chorego skupionego w takiej ilości sztuk, bydła usadowionego w jednym miejscu, w tak strasznych warunkach, uciążliwych nie tylko dla samych wyjących z bólu, faszerowanych antybiotykami i hormonami zwierząt, ale i dla ludzi z nimi sąsiadujących – mieszkańców okolic.

W tychże mediach przy okazji tematu związanego z uśmiercaniem zwierząt, usłyszałem właśnie te słowa: – Czyńcie sobie ziemię poddaną! Co za pycha – pomyślałem; brak szacunku dla Pana Boga, Chrystusa który zbawiając nas od grzechu, uczył nas współczucia i miłosierdzia. Dla niej, dla tej społeczności – okazuje się – takie upominanie to jeszcze za wcześnie. Mam nadzieję przynajmniej że nie ma tam „świętych” nietykalnych, urażonych „krów”, bo te bronić się potrafią, i to jeszcze jak.

Jednak promowanie takich treści jak film „Zerwany Kłos”, przy jednoczesnym pomijaniu zagadnienia surowości kary za tak potworne przestępstwo jak gwałt na kobiecie którego konsekwencją może być, i często jest, niechciana ciąża i co za tym idzie, ta t. zw. „aborcja”, to już szanowni Państwo, jest czysta hipokryzja; obłuda; takie kłamstewko o miłości Pana Boga. Tematu gwałtu unikacie jak ognia. Wstydzicie się go. Z jakiego powodu?…

Teraz o zdrowiu i życiu na końcu igły od strzykawki: Społecznym tematem szkodliwości szczepień, które zamieniają nieodporne dzieci w „pokury”, zajęliście się, o. Dyrektorze, dopiero gdy były lekarz prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego – p. dr Sadłoń – oświadczył na waszej antenie w Aktualnościach Dnia – http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/uchronic-sie-grypa/ – że siebie i swoich dzieci p. doktor nie szczepi. Tacy jesteście odważni katolicy posługujący się frazesem – „odpowiedzialności za słowo”, jako tarczą rozciąganą w każdym dowolnym kierunku, że teraz nawet nie zauważyliście śmierci polityka SLD leczącego się olejem konopnym, leczącego się zbyt późno żeby wyzdrowieć. A leczącego się zbyt późno żeby wyzdrowieć, właśnie m.in. z tego powodu, że za posiadanie choćby minimalnej ilości marihuany, skazywano chorych ludzi w Polsce albo na śmierć, albo na karę wiezienia, a państwo na ten temat milczeli, niczym „groby pobielane”. Karę więzienia, znacznie surowszą okazuje się do dziś dnia, od kary za gwałt i pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Z niego, ze śp. Tomasza Kality, męczennika nie zrobicie. A wiecie z jakiego powodu? W waszym płytko rozumianym poszanowaniu dla „odpowiedzialności za słowa”, musielibyście uznać albo że był ćpunem, albo pionierem przecierającym szlak dla zrozpaczonych matek z chorymi dziećmi na padaczkę i autyzm. Teraz jesteście na takim etapie poznawczym, że ani na jedno, Was nie stać, ani na drugie. Woleliście wespół z TVP owładniętym teraz przez rozpolitykowaną „Gazetę Polską” tą sprawę szybko wyciszyć.

Ale np. w „Gazecie Polskiej”…, opanowanej prze nią od fundamentów po dach TVP… przecież tam pracują ludzie nowocześni, i również kochający Pana Boga… Czyżby i oni zostali do tego stopnia zakonserwowani tym umiarkowanym konserwatyzmem, że bezsensowne cierpienie i bezsensowna śmierć przestała już ich obchodzić – np. śmierć rowerzystów potrącanych przez pędzące bez opamiętania tiry na lokalnych drogach i brak reakcji władz? Strach wyjść z domu we własnym kraju. Od rana do wieczora jedna wielka polityka. Sprawy społeczne które dręczą wszystkich polaków – nie tylko tych dotkniętych aferą Ambergold i kamienicznikami w Warszawie, powtarzanymi w kółko, nieczytelnie dla społeczeństwa, bez przerwy do znudzenia… – sprawy które rzeczywiście nurtują polaków, np. niewinni ludzie siedzący po aresztach całymi latami, bez osądzenia, poruszane są tylko zdawkowo; w TVP Info, w sposób – metodą na odfajkowanie; w godzinach trudnych dla zapracowanego społeczeństwa niewolników. Tak jak by całe zło z którym oni walczyli było następstwem działania polityki i tych roszad, drobnych awanturek między jazgoczącymi do upadłego politykami, przedstawianych na forum po Wiadomościach, o 20:00, a społeczeństwo miało to metodą czarodziejskiej różdżki, to wszystko zrozumieć… Skąd to ograniczenie umysłów do tej specjalizacji jaką jest polityka? Przecież specjalizacja umysłu, nie tylko ogranicza intelektualnie; utrudniając holistyczne widzenie otaczającej rzeczywistości. Ona ogranicza przede wszystkim serce – pamiętajmy o tym – zamieniając człowieka w postać sprawnego intelektualnie gada. Gad jest organizmem i istotą niższego rzędu, a istota niższego rzędu – jak płaszczak z tego doświadczenia matematyczno-fizycznych wymiarów – zdolna jest widzieć tylko otaczające ją zimne gady i istoty od niej niższe w hierarchii bytów – niższe od matematycznych płaszczaków.

Po owocach naszą władzę poznacie. Ale na razie widząc to przynajmniej przez pryzmat tego co dzieje się w mediach, aspekt topornej, opieszałej ramy czasowej w jakiej dokonują często w dodatku obarczone błędem przemiany, bez krytyki władzy, która krytykę zwykła ostatnio – nadużywając tego pojęcia – nazywać „hejtem”, również się nie obejdzie.

Rozumiem, że za czasów postkomunistycznych – po roku 1990, niedawno za czasów rządów PO środowiska postkomunistyczne, błędnie nazywane byłą opozycją antykomunistyczną, oprócz głębokiej integracji ze środowiskami przestępczymi, min za pośrednictwem Wojskowych Służb Informacyjnych, miały wiele wspólnego z służbami wywiadu rosyjskiego, niedawno miały również wiele wspólnego ze środowiskami iluminatów i George Soros-a, sponsorującego, i co za tym idzie kształtującego środowiska t. zw. lewaków szerzących perwersję, zwyrodnienia moralne i upadek cywilizacyjny: genderyzm, seks edukację homoseksualną nieletnich w szkołach i przedszkolach, pornografię, i ostatnio, otwarcie nawet pedofilię… Wtedy też, jak wynika to z mojego osobistego doświadczenia, za rządów „Platformy Obywatelskiej” z zadań policji została usunięta – została praktycznie z jakiegoś powodu wręcz wyrugowana – prewencja.

Głównie wtedy to się nasiliło: przede wszystkim ignorowane były przez organy ścigania zagrożenia związane z niedopilnowanymi przez gospodarzy psami które włóczą się po ulicach do dziś; do dziś, gdy powinniśmy teoretycznie mieć już zupełnie inną władzę. Już dużo wcześniej powołano inne służby, takie jak straż miejska i straż gminna. Policja przerzucała na nie swoje obowiązki, a że straż gminna bywa niedofinansowana, nie ma się do kogo zwrócić. Ludzie do dziś nie wiedzą komu mają zgłaszać przestępstwa i wykroczenia godzące w ich bezpieczeństwo, bo są dwie służby, które zamiast się kontrolować, przerzucają swoje obowiązki, jedna na drugą. Policja jakby została wyszkolona w tym żeby nie móc odróżnić przestępcy od ofiary. Przekonałem się o tym osobiście gdy jadąc na rowerze rozjechał mnie nieodpowiedzialny kierowca, z którym policja, mimo że rozpoznała w nim sprawcę, rozmawiała poufale i pobłażliwie, mnie zaś traktując jak intruza. Policja zmieniła orientację etyczną, dopiero gdy okazało się że doznałem poważnego uszczerbku na zdrowiu. Ale było już za późno. Takie zachowanie państwa polskiego – zachowanie postzaborcze, opresyjne wobec obywatela – naturalnie nie tylko stanowiło i stanowi do dziś, z jeszcze nie zreformowanymi organami ścigania, źródło zagrożenia dla życia, zdrowia. to stanowi przede wszystkim potencjalne zarzewie konfliktów, które mogą w konsekwencji prowadzić do bójek, samosądów, wreszcie do totalnej anarchizacji społeczeństwa…

I to moi drodzy czytelnicy, nazywa się właśnie opresją państwa wobec obywateli. Policja nie ignoruje jedynie sytuacji binarnych – zero-jedynkowych i zarazem spektakularnych: śmierć człowieka, ewidentne uszkodzenie ciała gdzie sprawcę ma „na widelcu”; wielka afera finansowa, którą – i przede wszystkim tylko nią – obecnie zajmują się media, etc. Traktuje poważnie jedynie sytuacje po fakcie. Tam gdzie konieczna jest refleksja związana z myśleniem przyczynowym, np. luzem wałęsające się do dziś – kiedy rządzi PiS, watahy psów które co jakiś czas gonią ludzi po chodnikach, a niekiedy dotkliwie ich gryzą, łamiąc dzieciom kości (jak w przypadku dziewczynki z pomorza która w 2016r. była z tego powodu operowana) miejsca schadzek okolicznych żuli… to policję już nie interesuje; policja na ogół żuli się boi i unika ich. Funkcjonariusze nie odnajdują w tych sytuacjach przyczynowości potencjalnego uszkodzenia ciała obywatela, odebrania mu godności, spowodowania traumy na całe życie, lub odebrania mu zdrowia na całe życie. Zdrowia którego nie da się już przywrócić żadnym odszkodowaniem z ubezpieczalni (o które i tak trzeba się bić potem w sądzie), ani karą dla sprawcy, która również – oprócz zadań resocjalizacyjnych i prewencyjnych (izolacja w celu zapobieżenia kolejnych przestępstw), w naszej kulturze, powinna stanowić swego rodzaju zadość uczynienie dla poszkodowanego.

Czy w tym dążeniu do tego aby ludzie się nawzajem bili w domach o konieczność zaciągnięcia kredytu, w pracy bili się – albo bili innych pastwiąc się nad słabszymi – o pracę która powinna służyć człowiekowi a nie samej pracy z jej kultem nakręcanym w mediach, w podtekście ich narracji, nie wynurza się coś złowieszczego dla naszej przyszłości? Jak długo to jeszcze potrwa? Jak długo poddane opresji społeczeństwo będzie im ze strachu służyło, i dla „świętego” spokoju niczego nie zauważało? Moim zdaniem kiedyś nastąpi przesilenie. Elity są przecież zawsze chytre. Na uczciwość elit, przestałem już liczyć… A to co dzieje się dziś na Zachodzie, to nic innego jak właśnie swego rodzaju przesilenie.

To co niedawno działo się tam na Zachodzie (eksodus muzułmanów), to jest przedmurze do totalitaryzmu: „Najpierw społeczeństwo ma się zacząć nawzajem zabijać (muzułmanie żyjący w zgodzie ze sfeminizowanymi ateistami i wzajemna miłość – kuriozum…), a potem my, władza przejdziemy z jednego etapu totalitaryzmu t. zw. miękkiego, do twardego; trzymającego za buzię dokładnie wszystko. Tak żeby Nowy Porządek Świata, miał możliwość zaistnieć. U nas, dziś, z naszymi umiarkowanymi konserwatystami, grozi nam coś w rodzaju miękkiego feudalizmu „poświęconego” t. zw. wartościami z Kościoła katolickiego nie mającymi – jak się okazuje – z chrześcijańskim miłosierdziem, które broni i pomaga słabszym (ustrój socjalny – socjalizm ekonomiczny) zbyt wiele wspólnego. Gdy ten – jako katolicki – stanie się elementem państwa, osobom o innych światopoglądach nie będzie czego w Polsce szukać. Taki feudalizm który ignoruje zagrożoną jednostkę, przedkładając interes państwa nad jej interes prywatny, z prawdziwą demokracją ma niewiele wspólnego, a staje się niczym innym jak kolejnym totalitaryzmem, tylko pod nieco inną postacią, mającą zastąpić tylko totalitaryzm w wydaniu lewacko-liberalnym: Niskie kary, unikanie karania, konieczność użerania się z policją o interwencję, gdy nie można wjechać na własną posesję, np. za uniemożliwienie komuś wyjazdu i wjazdu na własną posesję (zatarasowane bramy i furtki które służą również do przemieszczania przez nie dużych przedmiotów – czego osobiście doświadczyłem, gdy sprawca nie był ukarany nawet śmiesznym 100zł mandatem który demoralizuje zamiast uczyć kultury), jest niczym innym jak przedkładaniem interesu państwowego – publicznego – ponad interes prywatny obywatela, w t. zw. demokracji gdy władza zaczyna faworyzować nawet przestępców aby tylko nie narazić się wyborcom. Od przymykania oczu na wykroczenia kosztem obywateli, się zaczyna; kończy na mafiach dających zatrudnienie grupie potencjalnych wyborców. To są zjawiska socjologiczne dość powszechne zarówno w Polsce jak i np. we Włoszech. Wyobraźmy sobie przy tym uprzywilejowaną arystokrację przestępców maszerujących co niedziela na mszę.

Dzisiejsza władza – zapatrzona w siebie polska elita I, II, III-ej z jej majestatem i IV-ej władzy z jej mejstrimem, zdaję się tego nie zauważać, nie zauważać aspektów etycznych celowego odhumanizowania ludzi dla wywołania opresji wobec nich, i sama dając się wciągnąć w kierat mody, pewnych zasad, kanonów, stereotypów społecznych, poprawności politycznej, nie zauważa, albo przestaje zauważać: to co np. w Wielkiej Brytanii – która z UE już uciekła – było normalne – normalną rzeczą było to, że za ciężkie przestępstwa tak podłe i prymitywne jak gwałt, bez względu na okoliczności, prowadziły prosto do więzienia z którego się nie wychodziło. Przed rewolucją genderową (lewacki-liberalizm) w Europie Zachodniej, nie do pomyślenia było coś takiego jak klasyfikacja prawna „zabójstwa ze skutkiem śmiertelnym”; sędzia nie miał prawa wyboru, musiał skazać wyrokiem sądu na bezwzględną karę dożywotniego pozbawienia wolności. Za stawiennictwem św. Jana Pawła II zniesiono karę śmierci, i szanowano tam – przynajmniej ludzkie życie do czasu. Które jako największą wartość człowiek strzeże aż do naturalnej śmierci. Do tego mamy jeszcze szansę wrócić zanim z kolei – nieumiarkowani konserwatyści – zaczną karać śmiercią niewinnych ludzi (sąd może popełnić błąd), dla zaspokojenia feudalnej ambicji przedkładania interesu państwowego – publicznego, ponad interes jednostki.

Pierwszy z tych problemów rozwiązała Anglia. Znakomicie umie wytwarzać dobra, ale rozdziela je źle. To jednostronne rozwiązanie prowadzi ją nieuchronnie do dwóch skrajności: potwornego bogactwa i potwornej nędzy. Wszystkie zyski dla garstki ludzi; niedostatek – dla reszty, to znaczy dla ludu (Teraz już się z tym Anglia chyba uporała – mój przypis). Przywileje, wyjątki, monopol, feudalizm rodzą się z samej pracy. Sytuacja fałszywa i niebezpieczna, która opiera potęgę publiczną na nędzy prywatnej i buduje wielkość państwa na cierpieniach jednostki. Wielkość źle utworzona, w której łączą się wszystkie czynniki materialne, a nie mieści się żaden czynnik moralny.” – Viktor Hugo, Nędznicy.

Ilu męczenników jeszcze, ile ofiar, gwałtów, odebranej godności, zdrowia ludzkiego, życia ludzkiego, potrzeba żeby nasz Kościół wreszcie zaczął nas bronić, przypominać co jest dobre a co złe, kierując się nie tylko męczeńską śmiercią za wiarę i koniecznością obrony życia poczętego, bronił przede wszystkim życia ludzkiego a nie tylko chrześcijańskiego? Przypominam o Chrystusie który rozmawiał i obcował z tymi których ortodoksyjni Żydzi nie tolerowali brzydząc się ich.

Jeżeli nie zrozumieją tego polskie elity, i nadal, kierując się również poprawnością polityczną, dehumanizować będą w swoich mediach społeczeństwo, fałszywie – powierzchownie proponując temu społeczeństwu rozumienie wartości chrześcijańskich, nie zauważając przy tym niesprawiedliwego wadliwego prawa godzącego w każde życie myślącej i czującej istoty, przede wszystkim życie ludzkie, a nie tylko to nienarodzone, świadectwo śmierć św. Karolinki pójdzie na marne, a jej relikwia stanie jako kolejny biblijny „złoty cielec”. Za czczenie którego, Mojżesz ukarał.

  Waldemar T. Laskowski

P.S.: Jak przestępcy traktowani są w innych krajach? – http://puellanova.pl/zgwalcenie-kary-w-polsce-i-cywilizowanym-swiecie/

==================================================================

Swobodne rozpowszechnianie powyższego artykułu, polegające na jego przedruku – wszelkiego rodzaju powielaniu i publikacji gdziekolwiek indziej, możliwe tylko po podaniu adresu internetowego do artykułu źródłowego, lub podaniu adresu strony źródłowej z której on pochodzi. Oto link do strony źródłowej: https://waldorfus.wordpress.com/

Oraz: podaniu pełnej nazwy autora, zachowaniu oryginalnego tytułu – takiego jaki został wydrukowany na stronie źródłowej, oraz zachowaniu tekstu i grafiki w takim stanie, jakim zostały wydrukowane na stronie źródłowej. Wszelkie zmiany w tym artykule, np. polegające na skróceniu tekstu, możliwe tylko za zgodą autora.

 

Reklamy