Od maślanego baranka: Wegańskie masło z oleju i mleka sojowego

Każdy weganin, prędzej czy później, staje przed kłopotem zdobycia czegoś zdrowego, pełnowartościowego, czym mógłby posmarować kanapkę stosując to zamiast masła lub margaryny. Margaryna i tak często zanieczyszczona jest dodatkowo masłem albo maślanką, tłuszczami trans…

A te sympatyczne zwierzęta jakimi są krowy i kury, nie koniecznie muszą stać w ciasnych kojcach, być pozamykane w klatkach, być karmione hormonami pobudzającymi ich gruczoły o 1000% w stosunku do tego w co obdarowała je matka natura. Karmione paszą zawierającą antybiotyki, które w tak nienaturalnych i podłych warunkach dla tych zwierząt, pozwolą im przetrwać infekcje, które potem i nas dopadają; po tym jak całe kolonie bakterii uodparniają się na nadużywany antybiotyk. Który gdy trzeba, przestaje działać i na ludzi opanowanych – może za karę? – przez te same patogeny. Matki natury nie oszukasz, Czytaj dalej

Zerwany kłos – to dziedzictwo ignorantów i hipokrytów?

„Kara za gw…” – tak sobie wpisywałem w Google…

Wczoraj przeglądałem internet, odwiedzając niektóre portale które rzadko odwiedzam, i natknąłem się na jeden z artykułów w którym pisało coś o rolnikach, że karą rolnika za zabicie świni ma być dziś 3 lata pozbawienia wolności. Autor pisał o tej karze, w kontekście kary za zabicie człowieka. Nie wiem czy to jest prawda; czy ten artykuł był wiarygodny. Ale coś przyszło mi do głowy. Trzasnęło niczym piorun, elektron na bramce pamięci flash: „może to iluminackie filtry na mechanizmach wyszukiwarki Google?”, których działanie duża część z Was rozumie: to właśnie mi się zaświeciło. Zacząłem powoli wpisywać, obserwując jednocześnie pojawiające się podpowiedzi: „kara za …” i to pojawiające się po – „za”: „kara za brak oc”, „kara za jazdę po alkoholu”, „kara za brak prawa jazdy”, „kara za brak dowodu osobistego”; dalej zero – nic. Dopiero gdy klikłem „enter”, otrzymałem zdawkową odpowiedź: zdawkową, niczym tajemnica tłustych papug. Jakieś dwa fora prawnicze i m.in. to, Czytaj dalej

Nie zabijaj(!) – upiecz najprawdziwszy polski chleb żytni: razowy z automatu

brak_krzyza_img_20170127_010057Cykl pieczenia takiego chleba, przypomina cykl narodzin i śmierci; marszrutę przez życie – zdobywanie „mrocznej wieży”, której zdobycie kończy się kolejną marszrutą, po kolejne zdobycie, kolejnej „mrocznej wieży”.

Jest to jeden z niewielu chlebów które mogą być upieczone ze słabo zmielonej mąki – zawierającej nawet do 20 % grysiku – niedomielonych ziaren. Co więcej, grysik ten jest pożądany: reguluje on wilgotność chleba w trakcie przechowywania, i sprawia że chleb jest smaczniejszy. Jest to też istotne z tego powodu, że mąkę na taki chleb możemy w prosty sposób zrobić samodzielnie. Dzięki temu stajemy się niezależni od słabej jakości marketowskiej mąki razowej, która ma chyba więcej otrębów w sobie jak samego bielma ziarna. A często bywa nawet zjełczała i spleśniała. Chleb upieczony z gotowej mąki kupionej w markecie, jest gliniasty, klei się do zębów, i po przekrojeniu, ma siny kolor: taka jest jego cecha. Chleb upieczony z „własnej” mąki, jest po przekrojeniu żywo-brązowy, pachnący i Czytaj dalej